Andrzej Zaucha

Szcz??cie nosi Twoje imi?



Maj obsypa? twój parapet drobnym kwiatem bzu przychod? wiosn?, przychod? latem przychod? dzie? po dniu Przychod? rano w drzwi zastukaj przychod? kiedy zmierzch przychod? kiedy straszny upa? i gdy pada deszcz Moje szcz??cie tylko z tob? jest mo?liwe Moje szcz??cie ma na imi? tak jak ty Moje szcz??cie dot?d bardzo nieszcz??liwe ju? u?miecha do mnie si? od kilku dni... Moje szcz??cie jest koloru twoich oczu ma twój u?miech, twoje r?ce, twoj? twarz gdzie? daleko ?y?o od nas - na uboczu a? nareszcie odszuka?o tutaj nas Dawno ju? mi obiecywa? ciebie ksi??yc sam to niewa?ne sk?d przybywasz kiedy ciebie mam szepta? cicho za oknami twoje imi? wiatr dzi? przywita? ci? kwiatami czere?niowy sad...