Magda Umer

Senne zio?a



A jak mnie ?ycie znudzi utrudzi zbyt To uciekam jak najdalej od my?li z?ych Bo przecie? najlepiej jest, gdy senne zio?a Pomog? znie?? wszystko doko?a Sen z jaw? si? przemiesza jawa ze snem I zapomn? po kolei wszystko, co wiem A potem ?wiatu na z?o?? i troch? Tobie Wymyka si? odp?ywam sobie Puchowe anio?y w dal unosz? mnie Do góry zza chmury Pan Bóg idzie A kiedy jestem ju? tam u sedna bram Ostro?nie otwieram je i w zdumieniu trwam Irysy i cyprysy Oliwny gaj Ach muzyka sfer do ko?a Prawdziwy raj Nareszcie b??dz? w?ród gwiazd brodz? w?ród traw Bez ?adnych trosk, bez wa?nych spraw A kiedy ju? mnie m?czy te rajski piknik Bo cho? tu sami ?wi?ci Nie kocha nikt tak jak Ty Przytulam si? do zimnych chmur I t?skni? tak, opadam w dó? A kiedy ko?czy si? noc zio?a trac? moc Wtulonej w puchow? mg?? nie bud? b?agam mnie Jeszcze nie tu ci?gle nie a ju? nie tam Jaki cudowny jest ten zawieszenia stan Jaki cudowny jest ten zawieszenia stan Jaki cudowny jest ten zawieszenia stan Jaki cudowny jest ten zawieszenia stan