Mold

Spór



Powoli ?ciemnia si?, zmrok ju? odurza mnie Tak ma?o czasu mam, aby powstrzyma? stan Który zakrada si?, by zatru? zmys?y me Ju? nie chc? broni? si? Oddaje mu swój l?k. Ci?g?y strach Co noc zabarwia sw? czerni? Wszystko to co mam Ci?g?y strach Hipnotyzuje te noce Patrz?c w moj? twarz Ref.: Zapadam w sen w którym koszmary bezlito?nie dr?cz? mnie Op?ta? cie? któremu co noc, cho? walcz? znów poddaj? si? Psychodeliczny ci?g, oznajmia mi co noc ?e wczesny sekret mój, zaczyna by? jak wróg, Wi?c milcze? ka?e mi strach przed samym nim Szpetota chwili tej, ujarzmia karc?c mnie Znów miewam w oczach l?k, ?e gdy si? sko?czy dzie? Paranoiczny d?wi?k znów zabrzmi w g?owie wi?c, Poddaj? pomys? by, unieszkodliwi? rym, Który powtarza si?, gdy si? zamyka dzie? Ci?g?y strach... Ref.: Zapadam w sen w którym... Przebudzam si?, z g?stej przestrzeni wydobywam zmys?y swe Oczyszczam je, aby nast?pnej nocy znów zanurzy? si?...