Fenomen

Jutro



Nie chce zna? szczegó?ów Ale chcia?bym jedno- To, ?e b?dzie kiedy? ze mn? dobrze Mie? t? pewno?? Wiem, ?e wszystko jet ju? z góry przes?dzone, niby Bo je?li pójd? w drug? stron? Czy?by tak by? mia?o ? Co sie sta?o, ?e si? nie uda?o Co spowodowa?o, ?e posz?o lepiej Pewno?? siebie ? Czy ta kradzie? w sklepie a mo?e jej brak Co b?dzie je?li .... Przysz?o?? jest jak fama na ?uku Mysl? jak to si? sko?czy Czy po jednym buchu, czy kolejnym Jutra jestem pewny tylko tyle ?e poniedzia?ek po niedzieli, wtorek po nim A czy b?de hajs trwoni? Czy od?o?e, czy bedzie w ogóle Mo?e nie, kto to wie Gdzie on jest ? Mój scenariusz, kto go pisa? ? Ty nie wariuj, co? us?ysza? To zapisa? na nim Czy bed? wci?? swoim sami ? Czy sami b?d? ? Czy z nami, ze mn? ? Niby wszytsko jest to w losu r?kach Ale czasem wybieraj? gdzie mam i?? wymi?kam Przysz?o?? tak niepewna jak nieznana droga jest tak (jest tak...) [Ekonom] Nieznana przysz?o?? Jak horyzont, który trzeba odky? Nieznany jak kolejny dzie?, L?d do którego d??ysz Nasza droga przez nieznajomy teren Przez wszytsko co jest nam blisko, co jest dla nas celem To samo ?ycie, nie bestseller Tutaj autorem mo?e los by? To ty stoisz za sterem Uwa?aj, ?eby si? nie rozbi? Wiele takich historii pisa?a przysz?o?? Znienacka gin?? przysz?o I tak nic nie przewidzisz,tak ju? wysz?o Niepewno?? ,l?k Chcia?by? wiedzie? wi?cej wiem W tym jest l?k, nie przewidzisz jaki jutro bedzie dzie? Nie wiesz co przeznaczone jest dla ciebie Nie znasz koleji losu Kto ma sposób, ?eby ?ycia nie przegra? Widzisz ?wiat jakim jest, Tak to jest, codzienne ?ycie Tak samo jak ja, wy wszyscy tutaj tkwicie To jest jak temat tabu O którym nie mówicie Przysz?o?? jak nurtuj?ce, niezbadane tajemnice