Jacek Kaczmarski

Pro?ba



Mów mi to co dzie?: oni gór? Jakby? w twarz raz po raz mi plu?. Chrzest dadz? bezimiennym murom Seriami ku? t?um tn?c na pó?. Postawi? miasta sieroci?ców, Nabierze mocy ?ycia smak. Nim wyjrzy ludzka twarz zza si?ców: Mów mi, ach mów, ?e b?dzie tak! Przy podpalonych bibliotekach Lud sine r?ce b?dzie grza? I odnotuje to bezpieka Kto przy rym p?aka?, kto si? ?mia?. Dawnych znajomych nazwiskami Mignie rubryka - zawód: kat A nas obwo?a kto? zdrajcami, Mów mi, ach mów, ?e b?dzie tak! Nasi najbli?si w ?apach hycli. Co?my robili - ?ledztwo trwa. W przedszkolach gwiazdka dla milicji, Wojsko na placach i we snach. Starcy mr? niepotrzebni ?wiatu, Co dot?d przecie? kr??y? wspak. Zamiast "Jak si? masz!" - "Da? go katu!" Mów mi, ach mów, ?e b?dzie tak! Bo kiedy? mo?e si? przydarzy? ?e z którym? z nich powtórz? b??d Szukaj?c uczu? w jego twarzy Zamiast go zabi? z zimn? krwi?. Zamiast zacisn?? drut na szyi I krta? w ostatni skr?ci? krwiak. Chc? s?ysze?, jak przed ?mierci? wyje - Mów mi, ach mów, ?e b?dzie tak!